Sprawdzanie numeru VIN - FAKTY I MITY #282 MOTO DORADCA

Udostępnij
Umieść na stronie

Komentarze • 334

  • arash X
    arash X 3 dni temu

    Dobrze mówi.Ja sprawdziłem swój vin i tam prawie nic nie ma ,handlarskie wpisy tylko.

  • Marcin L
    Marcin L 2 miesięcy temu

    auto z 84r spotkałem takiego ufoludka

  • Piotr Nowak
    Piotr Nowak 3 miesięcy temu

    Kupiłem auto w salonie , po 5 latach miałem kolizję i sprzedaję auto po kolizji, zdjęcia uszkodzeń w ogłoszeniu, każdy zainteresowany prosi o nr VIN bo chce sprawdzić historie wypadkową .
    Po sprawdzeniu wszyscy to samo : jednak nie kupię tego auta bo po VIN -ie coś wyszło i Pan oszukuje w ogłoszeniu.
    No wyszło po VINie chyba , że pijani jesteście :)))))
    polaczek nawet jak kupuje uszkodzone to by chciał nowe za pół darmo

  • Marcin Kowalski
    Marcin Kowalski 4 miesięcy temu

    Żadnych konkretnych informacji. Same truizmy i zasłyszane/zaczytane ogólniki. Z jakich narzędzi korzystać z jakich nie ? Co i jak robić krok po kroku? Serwisy dedykowane markom? Ubezpieczyciele ? Czy kupujący ma jakieś prawa aby przy wykorzystaniu baz danych chronić się przed oszustwem ? Itp itd

  • leo
    leo 4 miesięcy temu

    co sadzisz o www.autotesto.pl ??

  • lukasz bauc
    lukasz bauc 5 miesięcy temu

    Waldku mowisz ze 20 % udalo sie sprawdzic jesli mozesz to podaj jaka strona jest najbardziej wiarygodna pozdrawiam

  • morgrabia
    morgrabia 5 miesięcy temu

    mnie na komendzie powiedzieli,proszę przyjechać autem,z właścicielem i kompletem 2 kluczyków:(

  • Jakub Przybylski
    Jakub Przybylski 6 miesięcy temu

    Cześć,
    fajnie, że wypunktowałeś słabości raportów, zgadzam się, że nie powinny być wyrocznią ani nie mówią nic o stanie technicznym auta. Dziwi mnie jednak, że nie wspomniałeś o tym, że płatne raporty mogą być bardzo dobrym źródłem informacji o historii szkód od ubezpieczycieli. Sam miałem przypadek, w którym oglądałem auto, pomierzyłem miernikiem i nic nie wyszło (pewnie wymiana całych elementów nadwozia), zaś z płatnego raportu za ok. 40zł dowiedziałem się o szkodzie sprzed roku szacowanej na 20kPLN.

  • Ezio Bass Boost
    Ezio Bass Boost 7 miesięcy temu

    Xd

  • Emma S
    Emma S 7 miesięcy temu

    Taaa, dopiero bylaby akcja jakby ktos przyjechal na komende z wlascicielem i samochodem i by sie okazalo, ze jest w bazie jako kradziony :D

  • grzegorz murak
    grzegorz murak 8 miesięcy temu

    Klocki i wycieraczki wymiana w ASO a remoncik po dzwonie to u " zdzisia druciarza w stodole" :)

  • Krzysztof Frank
    Krzysztof Frank 8 miesięcy temu

    W UK też są stałe nie zmienne numery rejestracyjne POZDRO👍

  • ewela nhn
    ewela nhn 10 miesięcy temu

    Ja po zakupie seata Ibizy chciałam sprawdzić jego historie serwisową i rzeczywiście wszystko zależny od salonu i od chęci pracownika. W Krakowie Pan coś tam pokazał na komputerze ale niby nie miał dostępu do pełnej historii tego auta . W salonie seata w Jaworniku Pan za darmo pokazał całą historie oczywiście po niemiecku ale ze słownikiem można było coś się dowiedzieć. Sprawdził czy moja książka serwisowa jest zgodna z tym co pokazał jego komputer no i czy licznik nie był cofnięty.Wszystko za darmo !!!

  • Mariusz M
    Mariusz M 10 miesięcy temu

    ale przed wydaniem 300/400 zl na serwis w celu sprawdzenia, lepiej sprubowac, bo moze sie okazac ze byl kompletnie skasowany i nie trzeba jechac do serwisu, bo sobie odpuszczamy

  • Tadek Suar
    Tadek Suar 10 miesięcy temu

    carinfo.kiev.ua/cars/vin

  • Artur Frackiewicz
    Artur Frackiewicz 10 miesięcy temu

    VIN sprawdzajcie ważne jest dzwoniłem kiedyś do sprzedawcy audi a4 i tam koleś muwi mi że wymieniany był błotnik i zderzak.Sprawdzam nr VIN a tak cały przud zniszczony razem z silnikiem a samochód na zdjęciach piękny

  • Grzegorz Bednarczyk

    Hej Waldku niedawno i przez zupełny przypadek dowiedziałem się że w Anglii o ile dobrze zrozumiałem to samochody mają na stałe przypisany numer rejestracyjny i na jego podstawie można nawet części kupować.
    Pozdrawiam!

  • wujekaruzelF
    wujekaruzelF Rok temu

    *Nie dotyczy hakerów :)

  • Xales Wual
    Xales Wual Rok temu

    Zabrakło ważnej informacji że prawdziwy Japończyk ma 9 cyfrowy vin panie Waldku :)

    • Moto Doradca
      Moto Doradca  Rok temu

      Ale mówimy o autach które najczęściej spotkamy na drogach.

  • zordon23
    zordon23 Rok temu

    Ja się tak zastanawiam z ciekawości, bo możemy niby sprawdzić po numerze VIN historię pojazdu co się z nim działo gdy użytkował go człowiek. Wszystko jest cacy ale z tego co rozumiem no to w Niemczech jest większość części wymienianych na czas, no czy nawet te oleje, filtry czy rozrząd. W Niemczech jeżdżą ludzie do serwisów gdzie zostaje wpis danych co było robione przy danym samochodzie. Teraz tak się zastanawiam czy nawet w Niemczech czy w Szwecji pojazdy zostają odsyłane na serwis, teraz tak z ciekawości zapytam czy jak nawet przeciętnie każdy Janusz oddaje pojazd po sąsiadach to jak bądź w jaki sposób można wrzucić do Historii części które zostały wymienione w pojeździe by druga osoba kupując samochód w PL, mogła zobaczyć cały przebieg zdarzeń co działo się z pojazdem przez kilka lat?. Wiem że może takie pytanie jest banalnie nie na miejscu bo w sumie kto w dzisiejszych czasach przejmuje się takimi pierdołami lecz po prostu chciałbym się dowiedzieć czy jest jakiś sposób na dołączenie wymienionych części w samochodzie na nr VIN.

  • ATRAX
    ATRAX Rok temu

    od dawna wiadomo że po vinie dojdziemy tylko do wyposażenia i to też w niewielu markach,BMW udostepnia go najszerzej,raporty najtańsze za kilkadziesiąt zlotych sa nic nie warte,przebieg tak jak mówiłeś orientacyjny,nie wiem może jak sie wykupi za 100zł to cos więcej sie dowiesz,za darmo z internetu tez niewiele sie można dowiedzieć,tak jak mówiłeś Dania i Szwecja może jeszcze Belgia?nic poza tym,o Niemcach nawet nie ma co marzyć że cos za darmo dadzą,Austria to samo Szwajcaria,Holandia,niby sa tam jakies stronki coś ale bariera językowa,niby tłumacz google ale nic to nie warte bo koniec końców tez niewiele sie dowiesz z tego,trza mieć szczęscie i wiedzę praktyczną

  • Kamil N
    Kamil N Rok temu

    a Belgia tzw car-pass?? są tez strony który szczegółowo sprawdzają wypadkowosc i tak dalej lecz to już kosztuje nie 40 zl a 100-300

  • Arkady Shumaher
    Arkady Shumaher Rok temu +1

    Witam zawsze proszę o vin kod ,datę pierwszej rejestracji ,numer rejestracyjny przed konkretną rozmową przed zakupem sprawdzam przebieg czy ważny przegląd przerwa może oznaczać awarię,naprawę powypadkową itp,aktualne ubezpieczenie ,liczba właścicieli rynek samochodowy się czyści .Proszę Waldek abyś skorygował umowę kupna sprzedaży i dodał że sprawy sporne są rozpatrywane w sądzie miejsca zamieszkania kupującego bardzo ważne .

  • okoniowaty
    okoniowaty Rok temu

    mój ojciec miał KIA Shuma z 2000 r. do roku 2016 serwisował ją w serwisie KIA później Nissan - ponieważ właściciel salonu zmnienił markę, przez te 16 lat jedna naprawa była robiona u Pana Mirka w garażu, wymiana progów, KIA poszła do szwagra a ojciec kupił nową astrę (2016 r), podejrzewam, iż również wszystko będzie w serwisie robione. Ojciec auta nie oszczędza auto ma jeździć, zarabiać na siebie i na końcu być reprezentatywne. Dodam jeszcze że ojciec się zastanawiał nad skodą octawią maks 3 letnią po leasingową - z pewnego źródła. Jednak stwierdził że "nowość" jest warta te ok. 10 tyś więcej. I mimo odradzania wybrał Astrę. sedan - szybko stwierdził, że raczej teraz by nie kupił astry, ze względu na funkcjonalność.

  • Krzysancz
    Krzysancz Rok temu

    A ja mam tylko 6 cyfr i to cały vin.

  • spec1995
    spec1995 Rok temu

    Czyli jeśli planuje kupić auto i chciałbym taka informacje uzyskać z salonu to mówić wprost że zamierzam kupić używane auto państwa narki czy poprosić o VIN i najwyżej mówić że mieszkam daleko od salonu a aito jest w moim posiadaniu od kilku dni np. jak ciężko jest sprawdzić np. takiego Opla, wiem że w filmiku mówisz że dawales radę, ale czy podchodziłeś jakimś sposobem do serwisantow/przez telefon, czy odrazu.

  • Piotr Koza
    Piotr Koza Rok temu

    Jak kupowałem swoją Mazdę to szukałem jej przez 4 miesiące, 80 % miało kręcone liczniki - dodatkowo nie raz usłyszałem że auto powypadkowe a u nas sztuka nówka....dla mnie warto sprawdzić dodatkowo po vin :)

  • Strawenlav
    Strawenlav Rok temu

    Zgadzam się, że najlepiej jechać do serwisu, żeby sprawdzić historię serwisową ale nie jest to jednak takie trudne.
    Infolinia Renault podaje przez telefon datę ostatniej wizyty w serwisie i zapisany przebieg a także rodzaj silnika, moc i z jakiego kraju dane auto pochodzi. Czyli podstawowe informacje, które podpowiadają czy warto w ogóle danym autem mocniej się interesować.

  • Marcin Czapiewski

    Dla mnie tłumaczenia pracowników ASO, że nie mogą sprawdzić VIN zasłaniając się ochroną danych osobowych jest po prostu śmieszne. Przecież po historii serwisowej auta nie jesteśmy w stanie zidentyfikować właściciela (o ile dobrze pamiętam w takim raporcie nie jest zawarta nawet informacja o miejscowości, w której było serwisowane auto) - to jest kolejna bzdura jak ta historia z zasłoniętymi tablicami rejestracyjnymi na zdjęciach sprzedawanych samochodów. Myślę, że pracownicy ASO po prostu zbywają w ten sposób (potencjalnych klientów) ludzi, którzy "zawracają" im "gitarę".

  • czaro10
    czaro10 Rok temu

    10ta cyfra to obecnie nie data produkcji tylko rok modelowy

  • Zubr Bydle
    Zubr Bydle Rok temu

    Gdzie kupiłeś marynarkę ?

  • Inż. Czesio
    Inż. Czesio Rok temu

    Zależy, n[ autodna dość dobrze podaje podstawowe informacje auta, lecz nie raz się spotkałem, że dla vinu mego byłego Sunny n14 wyskakiwało jakieś Infiniti z 2012 roku

  • Michał Michał
    Michał Michał Rok temu

    Osobiście nigdy nie korzystałem z takich raportów ponieważ kupując Hondę Civic z 98 roku okazało się, że jest od 1 właściciela i od początku do końca była serwisowana w ASO. potem kupując Fiata Grande Punto odkupiłem go z salonu, więc sami mi przedstawili historię auta, a ostatnio kupując Clio 3 z floty dostałem książkę serwisową prowadzoną od początku do końca, wszystkie faktury z serwisu renault od początku do końca no i wydruku, który prowadziła firma co było naprawiane od początku do końca... także do tej pory nie potrzebowałem takich raportów.

  • Mateusz W.
    Mateusz W. Rok temu

    Waldku, samochody w Holandii też mają tylko jeden numer rejestracyjny, od poczatku do konca, czyli zezłomowania lub wyrejestrowania na export :D

  • Radoslaw Jocz
    Radoslaw Jocz Rok temu

    W kodzie VIN, przynajmniej Ford ma zakodowany kolor, czasami to sie przydaje, np gdy trzeba zrobic zaprawke. Wystarczylo sciagnac z sieci PDFa i poszukac po modelu i roczniku.Gdy kupowałem swoje auta w komisie to nawet sie nie fatygowalem aby sprawdzac VIN, najwazniejsze jest gdzie i od kogo sie kupuje auto, a wtedy cena mowi o tym w jakim stanie jest auto, proste.

  • Mateusz
    Mateusz Rok temu

    Podstawa to sprawdza się numery auta czy sa zgodne z dowodem i najważniejsze czy nie widać przebitych numerów. Jak do taty ostatnio na przegląd punto 1 generacji przyjechało z przebitymi numerami. Jak to tata powiedział że wie ze tam punto rdzewieje i pierwsze to sprawdza :)

  • Andrzej 123
    Andrzej 123 Rok temu

    Sprawdziłem u Zachara i wyszła lipa przebieg orientacyjny żadnych konkretów nic 0 za 15 zł

  • Mariusz Vincent
    Mariusz Vincent Rok temu

    wg mnie duzo mozna sie wywnioskowac po nr Vin i historii : przebieg ,fabryczny kolor lub aso nagla przerwa w serwisowaniu ( widoma przyczyna) itp itd jednak fakt historie mozna sobie latwo dopisac I TO TEZ JUZ JEST JAKAS INFORMACJA ze historia samochodu ma tylko 2 lata wstecz.

  • misku
    misku Rok temu

    O 20 latach serwisowania wyłącznie w ASO również nie słyszałem, ale o ponad 10 latach już tak. Proszę bardzo:
    www.otomoto.pl/oferta/volkswagen-passat-170km-tdi-highline-pl-salon-jeden-wlasc-100-przeb-tylko-aso-8-opon-ID6yEV4W.html

  • Ewelina Socha
    Ewelina Socha Rok temu

    Peugeot 206 idealne auto na pierwszy samochód, wersja 1.9D rewelacyjne spalanie nawet 4litry na 100, silnik niezniszczalny. Środek niezwykle funkcjonalny i mimo wersji 3drzwiowej dawał radę przy przeprowadzkach. Oprócz belki do regeneracji koszty znikome. A hałas silnika uroczy mały czołg ;) Miałam auto cztery lata i polecam.

  • KrzychoDX
    KrzychoDX Rok temu

    Kupowałem auto ponad pół roku temu 10 letnie korzystając z usług osoby, która wyszukuje informacje po nr VIN tylko jednej marki. Okazało się, że auto było od początku do mojego kupna serwisowane w aso za granicą (tutaj wszystko dokładnie opisane, każdy przegląd, serwis, ewentualne poszukiwanie zgłoszonej usterki, co było robione, co wymontowane, co zamontowane, co wymienione na nowe, tak dokładnie, ze aż sam się zdziwiłem, każda śrubka, każda część opisana, bezpiecznik wymieniony opisany, mnóstwo informacji) tutaj w kraju jedna wizyta ale już nie było tak dokładnie opisane. Po oględzinach i zakupie okazało się, że faktycznie stan auta pokrywa się z tym co było robione na serwisach, sam się pozytywnie zdziwiłem. Chyba różnie to bywa.

  • Wojciech Światek

    Moto doradca auta, które byłe rejestrowane na pierwszego właściciela np. W 2005 tego nie sprawdzisz w histori auta. auto które moim rodzice kupili fiat 600 od początku produkcji i go nie ma w histori pojazdu.

  • malopolanin22
    malopolanin22 Rok temu

    Paraliż nadal trzyma ;-)

  • Patryk Skòra
    Patryk Skòra Rok temu

    Jak się ma sprawa samochodów powypadkowych? Czy jest szansa aby się dowiedzieć jak samochód był rozbity tzn w jakim stopniu? powinien być przepis który by mówił aby ubezpieczyciele udostępniali zdjęcia aut po kolizji na jakimś portalu.

  • - Theox -
    - Theox - Rok temu

    ASOu to jest dopiero mit!!! Nigdy w życiu!!!

  • WingZeroK
    WingZeroK Rok temu

    Chciałbym powiedzieć że mi udało się kupić samochód z pełną historią w aso od pierwszego właściciela. Fiat stilo 1.6 2002r. nawet instalacje gazą miał montowaną w aso. 2 dni przed tym jak go kupiłem miał zmieniane w aso żarówki.

  • Maciek Zięba
    Maciek Zięba Rok temu

    Witam , czy opłaca się ( lub jest to rozsądne) robić instalacje gazową do audi a4 b5 1999 polift 2.4 V6? przebieg okolo 230tys.km.

  • Sebastian Zur
    Sebastian Zur Rok temu

    witam
    na dzien dziesiejszy nic sie nie zmienilo trzeba miec papiery i musi byc wlasciciel przynajmniej u mnie w Gliwicach
    poza tym policja nie daje ci zadnej gwarancji ze auto nie jest kradzione !!!!!
    Pan policja poinformuje cie jedynie cytuje ( na dzien dzisiejszy pojazd nie widnieje w bazie pojazdow kradzionych ) co nie jest zadna gwarancja ze nagle sie na niej nie pojawi !!!!

  • REMIAKRO
    REMIAKRO Rok temu

    a powiedz co jeśli masz kilka razy takie same przebiegi wbite w aso i na przykład powtarza się przebieg 3 razy i jest 82920km potem dwa razy 101.000km itd. oczywiscie wszystko w aso... czyżby Niemcom się nie chciało wpisywać przebiegu?

  • Happek
    Happek Rok temu +1

    Wydaje mi się że sprawdzanie historii tych 10 letnich aut wbrew pozorom może Nam bardzo dużo powiedzieć mimo nawet braków w ciągłości lub historii z pierwszych kilku lat.
    Kupując Lagune II sprawdziłem około 10 aut i miałem rodzynki które w pierwsze dwa lata miały przeleciane 150k km a obecnie po 10 latach tylko 170k na budziku, wiadomo o czym to świadczy...takie który miały do końca pełen serwis, świeżą wymianę rozrządu itp i takie jak kupiłem gdzie historia była z 7 lat potem się kończyła...średni przebieg z tych lat to 23k km, zakładając taką średnią do dnia dzisiejszego wyszło 230k km, auto na budziku 180k km i typowe zużycia elementów eksploatacyjnych Laguny na początkowe 200k + jakie wnioski ? Jestem realistą więc nie liczyło się dla mnie czy jest cofnięte tylko ile, wniosek-cofnięte kilometry są do przyjęcia auto nie ma 300-350k,, stan ok, cena ok, pomiar lakieru ok, szyby ok, daty elementów zgodne, oględziny podwozia rewelacja, wynegocjowane na wymianę typowych elementów jak np gumy belki, auto zakupione, ja zadowolony dołożone +25k km i żadnych dodatkowych napraw poza tym co stwierdzono przy zakupie.
    Także ślepo w to wierzyć nie można ale to taki doskonały dowód w "dochodzeniu" jakie na Naszym rynku często trzeba przeprowadzić.

  • karolnomad
    karolnomad Rok temu +1

    Wszystko zależy od szczęścia, sprawdzałem kilka aut i za każdym razem było warto bo np. BMW miało licznik z 400k skręcony do 200k, Audi miało mieć malowany przedni błotnik, byłem mierzyłem i wszystko było ok, nie było się do czego przyczepić, ale moją uwagę zwróciła antena na dachu od nawigacji (płetwa) a nawigacji auto nie miało po sprawdzeniu win okazało się że auto było po mocnym dzwonie (nawet zdjęcia po wypadku były), deska rozdzielcza wymieniona na taką bez nawigacji. Mondeo mk4 bezwypadkowe, po sprawdzeniu również dzwon i wystrzelone poduchy. Wrzucił bym zdjęcia ale raporty już wygasły :(

    • morgrabia
      morgrabia 3 miesięcy temu

      sprawdzałeś na stronie jakieś czy ASO?

    • lukasz bauc
      lukasz bauc 5 miesięcy temu

      karolnomad. Siema sprawdzales na jakiejs stronie czy w ASO

  • pigzip
    pigzip Rok temu

    Jedna prosta metoda, kupić auto z polski, a nie sprowadzanego ulepa

  • pigzip
    pigzip Rok temu

    W skodzie w Polsce trzeba dzwonić do danego serwisu gdzie się to robiło, żeby sprawdzić

  • Jaromir Chartliński

    Hyundai nie ma żadnej bazy. W ramach danego salonu/serwisu owszem, ale zmiana salonu/serwisu bądź telefon do fabryki daje nam info, że oni nic nie wiedzą. Potrafią powiedzieć to co mają w swojej bazie i tyle. Dziwne... szczególnie biorąc pod uwagę te zbiory firm reklamujących się jako 'poznaj historię swojego auta'...

  • go rek
    go rek Rok temu

    więcej klatek poproszę :-)

  • 87Andree
    87Andree Rok temu

    kolega kupil bmw sprowadzone z belgii wg danych z vin sprawdzonych w bmw w bwlgii to augo mialo jeszcze xenony zmieniarke i pare innych:)

    • 87Andree
      87Andree Rok temu

      +pigzip kastrat raczej;)

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      87Andree ulep

  • Fan BeeMWu
    Fan BeeMWu Rok temu +3

    Panie Waldemarze chciałbym wyjaśnić sprawę sprawdzania vinu przez policjanta. A dokładniej, dlaczego trzeba przyjechać z autem by tego dokonać. Nie jest bynajmniej spowodowane to lenistwem, a jedynie tak skonstruowanymi przepisami wewnętrznymi i procedurami w bazach danych (np. SIS), że w wypadku stwierdzenia, iż auto o takim numerze vin figuruje jako kradzione należy je zabezpieczyć, a kierowce zatrzymać. I nie da się tego ni jak obejść, bo w Polsce nie da się wytłumaczyć, że zadzwonił tylko miły obywatel i chciał sprawdzić w dobrej wierze czy auto nie jest kradzione. I dla tego nikt rozsądny nie sprawdzi numeru vin w bazach, bez auta pod ręką. Wiem co piszę, bo sam się tym zajmuję. Pozdrawiam.

    • frytunio
      frytunio Rok temu

      To dopiero by się działo.
      Zdzichu wyciągaj Audi z dziupli, przerzucamy na Białoruś.
      Dzwoniłem na policje jesteśmy czyści ;)

  • namejump
    namejump Rok temu

    a co z dokumentowaniem przebiegu podczas przeglądu auta na stacji diagnostycznej? do takich informacji bez problemu będziemy mieć dostęp?

  • ndvd91
    ndvd91 Rok temu

    A co powiecie o tej stronce: historiapojazdu.gov.pl/ ?

  • Ariel Kozak
    Ariel Kozak Rok temu

    Panie Waldku bardzo interesujący temat. Rozwinę go lekko na podstawie własnych doświadczeń.
    Otóż kupując pierwsze auto w życiu a był to samochód ciężarowy o DMC 7490 kg nie zwróciłem uwagi na nr VIN, poprostu dużo bardziej skupiłem się na stanie technicznym a to był jednak błąd, bo po pewnym czasie okazało się że brakuje jakiejkolwiek dokumentacji z hydraulicznej windy załadowczej i potem były spore problemy z UDT oraz zwykłym przeglądem okresowym oraz co gorsze brakowało nr VIN na podłużnicy ramy przy prawym przednim kole. Efekt tego, że auto które było sprowadzone z Niemiec przez komis, nie przeszedło pierwszego przeglądu na okręgowej stacji kontroli pojazdów przez co nie mogłem zarejestrować w wydziale komunikacji. Odkręcenie tego to mozolna droga.
    Należy złożyć specjalne pismo do wydziału komunikacji że nr VIN jest zniszczony w wyniku korozji i czynników atmosferycznych, dopiero oni wydają specjalne skierowanie do odpowiedniego rzeczoznawcy (których jest jak na lekarstwo, do mnie jechał ponad 300 km w jedną) który przyjeżdża na miejsce bo takim autem teoretycznie nie można się poruszać mimo że drugi numer jest na tabliczce znamianowej pod maską silnika. Dopiero ten po dokładnych oględzinach, skserowaniu wszystkiego co możliwe a przede wszystkim BRIF oraz wykonaniu dokładnej dokumentacji fotograficznej po pewnym czasie przysyła pocztą polską opinie iż numer jest nieczytelny NIE Z POWODU ingerencji człowieka czyli np kradzież lecz z powodu korozji, która faktycznie występowała na całe długości ponad 6 metrów ramy. Następnym krokiem jest udanie sie z taką opinią do wydziału komunikacji (dalej WK) aby wypisali specjalne skierowanie do upoważnionego diagnosty na stacji kontroli pojazdów bo nie każdy ma takie uprawnienia celem nadania nowego numeru VIN. Oczywiście na każdym etapie opłaty, opłaty, opłaty, czekanie i czekanie... a auto zamiast zarabiać to stoi. Dalej będąc u diagnosty "nabijakami" nanosimy nowy nr VIN. O dziwo robiłem to sam bo diagnoście trzęsły się ręce i poprosił mnie. Potem dopiero przegląd i przez pewien czas jeździłem na dwóch numerach VIN w dowodzie do czasu zmiany dowodu rejestracyjnego. Pod maską od silnika także mam dwie tabliczki z różnymi numerami. W pewnych sokumentach jak np podest załadowczy mam dla pewności wpisane oba numery. I nie jest tak że ten numer ma tam kilkanaście znaków, jest krótki zwięzły i zaczyna się od LHR tak samo jako wszystkie tablicę rejestracyjne w naszym powiecie.
    Natomiast w kontaktach z seriwsem posługuję się oczywiście oryginalnym VINem i wtedy podaje się bodajrze tylko ostatnich 6 cyfr.
    Co mnie najbardziej wkurwiało to fakt że przecież wszędzie w papierach ten numer jest i na wspomnianej już tabliczce jest, więc teoretycznie wystarczy nanieść taki sam na podłużnicę ramy, jednak procedury są cholernie skomplikowane i długo się przeciągają.
    Przez to potem są inne obowiązki jak aneks do umowy ubezpieczenia OC na nowy nr VIN, do konserwatora (serwisanta) tachografów również trzeba to zgłaszać i jeszcze gdzieś. No cyrk dosłownie.
    Dlatego do sprawdzenia nr VIN należy podejść równie starannie jak do badania grubości lakieru, a nie daj Boże jakiekolwiek spawania i wstawiania będą w okolicy to już amen.
    Dodam tylko że jeśli rzeczoznawca stwierdzi jednak że miała miejsce ingerencja człowieka w nr VIN, wówczas taki pojazd napewno nie zostanie dopuszczony do ruchu a przeznaczyć go można jedynie na części bądź sprzedać na złom w cenie złomu i niestety takie przypadki często się zdażają o czym mówił mi wspomniany diagnosta. Ludzie wydają kupę kasy na sprowadzone auto a potem zonk i czarna rozpacz.
    Dlatego przestrzegam bo już to przechodziłem.
    Pozdrawiam ciepło.

  • kiler530
    kiler530 Rok temu

    cześć
    w bmw jest trudna sprawa trzeba jechać autem z właścicielem do salonu i parę stowek to kosztuje
    ciekawe jak to jest z honda czy oplem

  • Szymon Mon
    Szymon Mon Rok temu

    Moim zdaniem nie mają zbyt dużego sensu takie raporty, lepiej zdecydować się na jeden egzemplarz samochodu i zaprowadzić go do ASO na sprawdzenie przed zakupem. Co do serwisowania to czasami lepiej np wymieniać olej częściej niż deklaruje producent samochodu, stąd samochód nieserwisowany w ASO może posiadać silnik w lepszej kondycji. Tak jak powiedziałeś, taki raport może odsunąć naszą uwagę od fizycznego stanu samochodu.

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      Lepiej kupić z polski niż ulepa

  • MrAsaroV
    MrAsaroV Rok temu

    Sprawdzalem samochod sprowadzony jedna z najpopularniejszych polskich stron za 15 zlotych i informacje byly mniej trafne niz darmowy raport z sprawdzarki vin na rosyjskim forum.

  • Łukasz Maciejewski

    skoro nie było kiedyś VIN to jak można było poznać czy auto jest kradzione czy nie ?

    • Łukasz Maciejewski
      Łukasz Maciejewski Rok temu

      pigzip ja wiem, że były 3 samochody na blok a teraz czasem jest 3 na jedno mieszkanie... czyli wtedy można dowolnie było kraść auta np. Niemiec i legalizowac auta robiąc tzw. szczepa?

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      Kiedy byli tak mało samochodow że nie kazdy go miał i były tak drogie. Teraz powinno być to samo bo jest masakra z tymi starymi ulepami z Niemiec

  • Reactivum
    Reactivum Rok temu

    Świetny film ale w 4:35 - kiedy auto było pierwszy raz zarejestrowane? Chyba jakaś pomyłka.

  • blueK0moje
    blueK0moje Rok temu +2

    A w jaki sposób sprawdzić VIN auta z Niemiec?

    • MannYPokeR
      MannYPokeR Rok temu +1

      Pewnie pod maską jest :P

    • Red Ford
      Red Ford Rok temu

      blueK0moje przez ASO. z reguły posiadają wspólną, europejską bazę danych.

  • Kamil Gałązka
    Kamil Gałązka Rok temu

    Waldku przypomniała mi się jedna rzecz. Kiedyś pytałem czym może być spowodowane nabicie nowego numeru VIN w wydziale komunikacji. Nie byłeś w sranie odpowiedzieć a i Ciebie zainteresowała ta kwestia. Ostatnio jak już sprzedałem ten samochód od poprzedniego właściciela dowiedziałem się jaka stoi za tym historia. Cóż samochód po kradzieży został odzyskany w całości i tak stał na parkingu policyjnym przez kilka lat. Został on wyrejestrowany ze starych numerów wiec by moc go zarejestrować nabito mu nowe.

  • Marcin Bogacz
    Marcin Bogacz Rok temu +2

    Darmowy dekoder VIN'U pokazał, że moja Mazda 626 została wyprodukowana w 2015 roku.

    • Marcin Bogacz
      Marcin Bogacz Rok temu +18

      pigzip produkcja tego modelu zakończyła się w 1997 roku

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      I co? Dobrze czy nie?

  • Kamil Sitarz
    Kamil Sitarz Rok temu

    Wg mnie VIN przydaje się głównie do weryfikacji kompletności opcjonalnego wyposażenia auta, w mniejszym stopniu do weryfikacji historii pojazdu (np. MB koduje producenta lamp przednich).
    Zdecydowanie lepiej jest zabrać auto na przegląd do serwisu specjalizującego się w marce/modelu - będą tam wiedzieć, na co w danym modelu zwrócić szczególną uwagę; w ASO większa szansa trafić na stażystę ;)

  • Neizok Here
    Neizok Here Rok temu

    Poleci ktoś jakąś stronę do zdekodowania VIN? Bmw 2004r

  • Marek Knappe
    Marek Knappe Rok temu

    Toyota / Lexus udostepnia informacje tylko wlascicielowi - w zakresie danych kiedy on robil.
    I mówie to z punktu właściciela pojazdu, który po prostu chciał sie dowiedzieć co tam było robione wczesniej i kiedy.
    Lexus pare razy udzielil mi infomracji kiedy byla zmiana rozrzadu - ale to wydaje mi sie ze troche na krawedzi jest.
    Dlatego jak kupuje sie auto warto poprosic aby wlasciciel przejechal sie do ASO i wzial wydruk swoich napraw :)

  • Artur Drzewiecki
    Artur Drzewiecki Rok temu +54

    Witam.
    Kategoria Zima.
    1.Jak używać wycieraczki zimą?
    2. Diesel arktyczny. czy to działa?
    3. Odmrazacze do uszczelek. jak to się ma w praktyce?
    4. Rzadki temat łańcuchy. Kiedy można używać jak poprawnie eksploatowac itd.
    5. Czy warto myć samochód za każdym razem z soli drogowej?
    Kategoria zwykła.
    1. Akumulator. czy może być za duży akumulator? i co dzieje się gdy jest za mały. Klemy na akumulatorze.
    2. Szyberdach. Co robić gdy się nie zamknie.
    3. filtr stożkowy czy warto?
    4. Holowanie. jak poprawnie holowac i jakie przepisy obowiązują.
    5. Jak używać gasnicy samochodowej.
    Pozdrawiam. hej!

    • The Petto
      The Petto 7 miesięcy temu

      Akumulator może być za duży i żadnego niedoladowania nie bedzie, zbyt mały akumulator może utrudnić rozruch

    • Artur Drzewiecki
      Artur Drzewiecki Rok temu

      okoniowaty znam odpowiedzi na wszystkie pytania można przecież przeczytać na internecie o wszystkim po prostu chciałem dać jakieś pomysły na filmy :) Pozdrawiam

    • okoniowaty
      okoniowaty Rok temu

      tak, mycie samochodu z soli od spodu na myjni, skończy się wymianą progów z których przy wycinaniu wleci błoto z rdzy - sam zdecyduj czy warto :) Co do akumulatorów za duży/ za mały naprawde nie wiesz co się dzieje?

    • Xinesis
      Xinesis Rok temu

      O gaśnicy już było :)

  • Mateusz P
    Mateusz P Rok temu +1

    Waldek, chciałem poruszyć sprawę sprawdzania samochodu przez policję. Prosząc policję o taką czynność Pan policjant informuje cię abyś przyjechał z tym autem i właścicielem na komendę z konkretnego powodu a nie jak to ująłeś bo są leniwi. A mianowicie gdyby samochód okazał się być kradziony automatycznie należy zabezpieczyć go na parkingu strzeżonym a z właścicielem wykonać czynności. Wyobraź sobie sytuację że ktoś podaje przez telefon policjantowi na komendzie numer vin a on sprawdza go w systemie po czy samochód okazuje się być poszukiwany. Osoba się rozłącza - nie ma ani sprawcy ani poszukiwanego przedmiotu. Nikt sobie pajdy nie zrobi. Takie mamy prawo - chore ale prawo.

    • Mateusz P
      Mateusz P Rok temu

      Artur Pietrzyk w sumie nic. Ale szło by ten problem rozwiązać w inny sposób.

    • maLENstwo
      maLENstwo Rok temu

      Dokładnie tak, poza tym co za problem przed spisaniem umowy podjechać na posterunek i sprawdzić samochód chyba nikt normalny nie będzie miał z tym problemu

    • Artur Pietrzyk
      Artur Pietrzyk Rok temu

      Dlaczego chore ? Właściciel + kupujący = sprawdzenie, coś nie tak, jak napisałeś "czynności"
      Co w tym chorego ?

    • Mateusz P
      Mateusz P Rok temu

      pigzip Najpewniej tak ale ktoś już po garbie dostanie.

  • Robert Majerski
    Robert Majerski Rok temu

    heh ja kupując raport za okolo 35 dowiedziałem sie ze samochód jest norbieski i z 2013 roku reszta komplet brak danych haha

  • Krzysztof Bedzieszak

    Ja musze się pochwalić że moja 80tka b3 była cały czas serwisowa w aso do czasu kiedy ją kupiłem 3 miesiące temu a ma już 26 lat ;) nr VIN nie sprawdzałem bo nie było takie potrzeby gdyż trafiłem na bardzo uczciwego sprzedawcę, pokazał mi nawet najmniejsze wady tego samochodu których bym sam nigdy nie odkrył.

  • AndersonSilva
    AndersonSilva Rok temu

    Dobrze gadasz , raport z autobazy lub autodna to tylko dodatek , najwazniejszy jest stan faktyczny ,ale czesto zdarza sie ze w miare młode fury po szkodzie calkowitej lub wypadkach jest to odnotowane wiec zawsze warto sprawdzić

  • Mateusz910
    Mateusz910 Rok temu

    Mylisz sie Waldku, Szewcja to coraz popularniejszy kierunek :) Sam kupilem samochod od sasiada sprowadzajacego samochody wlasnie ze Szwecji. Coraz wiecej samochodow jest na alleDrogo z tego kraju.

    • Mateusz910
      Mateusz910 Rok temu

      100% oryginał Pełna historia serwisowa.

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      Mateusz Rynka Gdzie był bity?

  • yez yezozwierz
    yez yezozwierz Rok temu

    co do grupy VW - byłem nie tak dawno w ASO Audi z ciekawosci zobaczyc co się zapisało w archiwum o mojej A6.. Warunkiem dostępu do informacji jest okazanie dowodu rej na siebie, lub umowy K-S i dowodu osobistego. Oszem, obsługa może przymknąć oko ale jak kierownik nie widzi na kamerze. Ponadto historii nie można wydrukować ani otrzymać na maila. Możesz poogladać na monitorze tylko. Ponadto historia jest prowadzona w języku każdego poszczególnego ASO, także nie dowiedziałem się zbyt wiele czytając wpisy po francusku gdyż auto pochodziło ze szwajcarii..

  • Maciek Błaszczyk
    Maciek Błaszczyk Rok temu +4

    ja kiedyś szukałem citroen c5 .
    na stronie serwisowej można sprawdzić dokładne wyposażenie auta, pomocne .
    sprawdzenie auta przed zakupem w aso citroen to ok 250zł .
    szukałem również peugeota 407 i tez strona serwisowa udostępnia dokładne wyposażenie auta. sprawdzenie auta w aso peugeot tez ok 250zł.
    sprawdzają historie . blachę wycieki . wszelkie usterki elektroniki i na koniec kosztorys części i robocizny.
    w moim przypadku taki papier się przydał w skarbówce, gościu wyciąga taksometr (czy jak to się nazywa) i sprawdza wartość auta i mówi auto jest warte 25 000zl
    a ja mówie ze auto ma usterki , to jest wartość auta w pełni sprawnego a tak nie jest. pokazałem protokół z aso i o 6 tys złotych cena spadła. w aso połowa tej kwoty to robocizna :) a ja zapłaciłem mniejszy podatek

    • frytunio
      frytunio Rok temu

      Bardzo trafna, choć mało znana kwestia :) Dzięki.

  • michall1023
    michall1023 Rok temu

    Waldku a możliwe byłoby dodanie w opisie filmu zestawienia adresów stron będących odpowiednikami naszej historiapojazdu.gov.pl/ dla Państw, z których sprowadzamy najwięcej pojazdów ? Chyba już większość Państw zachodnich takie portale powinna posiadać :D

  • Cezary Molski
    Cezary Molski Rok temu

    Oprocz raportow z baz danych polecam uslugi weryfikacji auta przez rzeczoznawcow. Moze wolno reaguja po zleceniu ok 3 dni, ale nie trzeba jezdzic i marnowac czasu i pieniedzy. Dostajemy raport z Vin i oprocz tego pelna informacje o stanie auta.

    • Cezary Molski
      Cezary Molski Rok temu

      Moto Doradca Faktycznie okreslenie "rzeczozmawca" moze byc na wyrost. Jednak dostalem wielokrotnie usluge kompleksowa noe tylko vin czy carfax, ale do tego grubosc lakieru, dane ze sciezki diagnostycznej. Moze to temat na kolejny odcinek :-)

    • Moto Doradca
      Moto Doradca  Rok temu

      ale rzeczoznawców PZM, czy firemek które świadczą takie usługi? Bo to 2 zupełnie różne bieguny,w firmach pośredniczących w oglądaniu aut, nie ma osób z papierami rzeczoznawcy, zazwyczaj są to osoby które same coś tam wiedzą.

  • Sparta RS Service

    bmw e46 325ci, darmowy dekoder bez problemu wypisal poprawne wyposażenie auta

  • Krystian Kuźniarz

    Jestem w trakcie poszukiwania auta. Znalazłem interesujący mnie model, wykupiłem raport i okazało się, że ten samochód był angolem ;) tak czy inaczej oszczędziłem czas i paliwo.

  • Bartek L
    Bartek L Rok temu

    Dokładnie tak jak mówi Piotr, policjant nie może dokonać sprawdzenia rzeczy czy pojazdu, którego nie ma przy sobie.

    • Bartek L
      Bartek L Rok temu

      +Moto Doradca Oczywiście, że ma, ale tak jak podczas legitymowania musi mieć przy sobie daną osobę tak też musi mieć ten pojazd i od tego nie ma żadnego odstępstwa.

    • Moto Doradca
      Moto Doradca  Rok temu

      ale ma bazę...

  • sadzioo
    sadzioo Rok temu

    ASO VW - bez problemu podało mi historię pojazdu i ostatni zapisany przebieg
    ASO Citroen - w jednym zawołali 90zł (czy jakoś tak) za sprawdzenie, w drugim za darmo tylko właściciel musi podjechać z dowodem osobiście

  • Grzegorz Rys
    Grzegorz Rys Rok temu

    A co Pan myśli o opiniach "AUTOTESTO", które wykorzystują na przykład w programie "auto ściema"? Raport wydaje się być szczegółowy i godny polecenia.

  • Grzegorz Rys
    Grzegorz Rys Rok temu

    ASO MAZDA - po podaniu numeru VIN gdyby samochód był serwisowany bez problemu mógłbym dowiedzieć się jaka była historia.
    ASO FORD - Po numerze VIN dojdą tylko przy serwisowaniu w danym ASO (w innym mieście już nie).
    ASO Renault - po zczytaniu karty / klucza można uzyskać historię ale czy z PL czy z innych krajów, tego nie wiem.

  • MrAdeo82
    MrAdeo82 Rok temu

    sprawdzałem kiedyś tak swoje volvo v40 1.8 1996 rok.wszystko pasowało,(oczywiście podstawowe insormacje)oprócz skrzyni😮według kalkulatora vin moja "v" powinna mieć automat🤔

    • MrAdeo82
      MrAdeo82 Rok temu

      matik9779 pewnie tak😀

    • matik9779
      matik9779 Rok temu +1

      MrAdeo82 Może miała :D

  • Michal Pawlos
    Michal Pawlos Rok temu

    z tą policją to nie tak do końca jak powiedziałeś. Wystarczy ze przyjedziesz fizycznie tym autem, nie musisz być właścicielem, ale musisz fizycznie być tym autem i nie będzie problemu. Pozdrawiam.

  • Łukasz Ch.
    Łukasz Ch. Rok temu

    witaj, co sądzisz o dodatkach do paliwa? np. depresator

  • Robert S
    Robert S Rok temu

    Witam, mam takie pytanie czy jeżeli w ASO nie dowiemy się za wiele o przebiegu auta to czy jest to możliwe poprzez podłączenie do komputera? nieraz słyszałem, że są magicy którzy potrafią gdzieś znaleźć w czeluściach tego komputera autentyczny przebieg za opłatą oczywiście

    • Robert S
      Robert S Rok temu

      Model to A6 C5 99r na liczniku 380tys km

    • zdzislawgit
      zdzislawgit Rok temu

      Np. w sterowniku poduszek powietrznych, sterowniku automatycznej skrzynie biegów itp im auto młodsze tym więcej posiada takich miejsc.

    • Robert S
      Robert S Rok temu

      Dziękuję za szybką odpowiedź, Pozdrawiam :)

    • Moto Doradca
      Moto Doradca  Rok temu

      tak, w części aut można tak zaczytać przebieg, zapisuje sie w różnych miejscach

  • BarteQ72
    BarteQ72 Rok temu

    Ja jeszcze nie dekodowałem VIN'u ale przy zakupie następnego samochodu zamierzam wesprzeć się pomocą firmy sprawdzającej historię pojazdu jako dodatkowe sprawdzenie pojazdu, nie ostateczną wyrocznię.

    • zdzislawgit
      zdzislawgit Rok temu

      Jak masz wydać sporo hajsu to obecność takiej osoby jest jak najbardziej przydatne nie zależnie czy sie znasz czy nie.

    • BarteQ72
      BarteQ72 Rok temu

      Moto Doradca oszczędzam większą kwotę na samochód wyższej klasy więc chcę wydać mądrze pieniądze. Znalazłem już firmę która specjalizuje się w marce która mnie interesuje, im zamierzam powierzyć wstępne sprawdzenie historii pojazdu przed zakupem a w trakcie zakupu ma być obecny "ekspert" który na miejscu sprawdzi auto pod kątem popularnych usterek, no i oczywiście auto zobaczy mechanika i podnośnik itp. Ma być zakup marzeń ale trochę bezlitośnie odarty z emocji. Te będą po zakupie ;) tyle przynajmniej się nauczyłem z Twoich filmów ;)

    • Moto Doradca
      Moto Doradca  Rok temu

      oooo racjonalne podejście :)

  • Bercik87
    Bercik87 Rok temu

    Cześć Waldek. Mnie VIN się przydał niejednokrotnie. Za jego pomocą można było sprawdzić czy auto nie było "walone" i wiele innych przydatnych rzeczy. Oczywiście tak jak mówisz, nie powie on nam WSZYSTKIEGO o aucie, ale używany z głową - pomaga. Mam zasadę, że auta kupuje tylko od pierwszego właściciela. To w połączeniu z VINem (sprawdzenie historii przebiegu kilometrów, poważniejsze naprawy) uratowało mnie przed nie jednym oszustem. Wiadomo, nie każdy jeździ ze wszystkim do ASO, ale pierwsi właściciele przeważnie tak robią. Zwłaszcza przez te pierwsze 3-5 lat użytkowania. Pomaga to w oszacowaniu, czy przebieg nie był kręcony, jakie rzeczy działy się z autem (czy jest awaryjne) no i równocześnie czy wszystkie niezbędne rzeczy (rozrząd itp) były robione w porę.
    Marka to _oczywiście_ Volvo :)
    Pozdro i szerokości

  • Tom Cze
    Tom Cze Rok temu

    Autoryzowane stacje obslugi zakrywaja sie ochrona danych osobowych? przeciez dane o serwisowaniu i historii samochodu to dane konkretnego samochodu a nie osoby (wlasciciela). Ochrona danych osobowych dotyczy tylko osob a nie pojazdow. Polska to dziwna kraina.

  • johnyr32
    johnyr32 Rok temu +4

    Warto dodać, że za pomocą nr. VIN można sprawdzić fabryczny kolor karoserii samochodu (np. VW). Przydatne gdy chcemy wymienić lub polakierować któryś z elementów

    • MAriusz H
      MAriusz H Rok temu

      w WV jest naklejka z informacja o modelu, wersji wyposarzenia, rodzaju skrzyni silnika i koloru nadwozia

    • johnyr32
      johnyr32 Rok temu

      wiesz u mnie nie mogłem z lakiernikiem znaleźć koloru, a on wiedział gdzie szukać takiej informacji. Nie moja "ulepa" młodsza od malucha nie zmieniła jeszcze barwy.

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      Snyx_ Taka informacja nawet w maluchu była, ale ma się nijak w starych ulepach mających po 10 lat bo kolor i tak już zmienił barwę

    • Snyx_
      Snyx_ Rok temu

      johnyr32 tą samą informacje masz w bagażniku, przynajmniej ja tak w Audi mam

  • ThePetrosdbz20
    ThePetrosdbz20 Rok temu

    Jak mi w ASO Audi w Białymstoku zaśpiewali 800zł za sprawdzenie auta, to prawie się roześmiałem do słuchawki i podziękowałem.
    Raz kiedyś zamówiłem jeden raport za chyba 40zł, bo bardzo mi zależało na aucie, to dowiedziałem się tylko, że nie jest kradzione :)

  • Łukasz Adamus
    Łukasz Adamus Rok temu

    Waldku, mam pytanie odnośnie sprawdzania informacji w serwisie, ale od drugiej strony, co jeśli warsztat zagubił moja książeczkę serwisowa przed kupnem info sprawdzone bo auto odkupione od rodziców. czy w takim wypadku ASO udzieli mi informacji jako właścicielowi? nadmiernie że auto ma już 16 lat.

  • Piotr S.
    Piotr S. Rok temu +1

    Witam.
    Kilka lat temu (3-4 lata) byłem na kupnie samochodu opel. Jechałem specjalnie ponad 200 km za Częstochowę i chciałem skorzystać z serwisu ASO. Pracownik w Częstochowie powiedział, że koszt przeglądu ok 350 złotych. Wgląd do historii samochodu dodatkowo płatne 200 złotych i nie można wydrukować. Więc zrezygnowalem

  • Mechu
    Mechu Rok temu

    Raz internetowy raport uratował mi skórę :) Już chciałem jechać po auto a pu psikus naprawa jednorazowa w Niemczech na 10 k euro. A niby bezwypadkowy. ( auto za 40 000 zł)

    • pigzip
      pigzip Rok temu

      Przeciez wiadomo że wszystko sprowadzane to ulepy

  • oficer dyżurny kraju

    Mam Volvo 960 z 1997 i mam książkę serwisową do 2013